Po roku postanowiłam wrócić na zajęcia. Boję się pójścia tam, wszystko przypomina mi Louis'a. Wstałam z łóżka i podeszłam do mojej wielkiej szafy. Wybrałam ten strój. Typowo przeznaczony dla tańca. Poszłam do łazienki i wzięłam poranny prysznic. Wychodząc z kabiny stanęłam stopami na zimnie kafelki. Sięgnęłam po ręcznik zawieszony na wieszaku i wytarłam dokładnie moje ciało. Następnie posmarowałam ciało balsamem o zapachu brzoskwini i przebrałam się we wcześniej przygotowany strój. Schodząc na dół poczułam zapach mięsa. Weszłam do pomieszczenia i zobaczyłam mamę smażącą kotlety.
-Córciu robię ci obiad bo mam nocną zmianę w pracy, a tata wyjechał w delegację.
-Mamo zapomniałaś, że nie jem mięsa?-Uśmiechnęłam się do niej.
-Cholera.-Ciche słowo wydobyło się z jej ust. Tak jestem wegetarianką, i to od dawna. Zrobiłam sobie kanapki z serem i pomidorem. Po zjedzonym posiłku pożegnałam mamę całusem w polik i wyszłam z domu.
*Szkoła Tańca. 11:25*
Weszłam przez szklane drzwi do wielkiego budynku. Tyle wspomnień wróciło. Nadal pamiętałam salę. 34. Tam poznałam Lou. Tylko nie płacz! Uspokoiłam się i podeszłam do windy. Drzwi otworzyły się przede mną a ja weszłam do środka. Przetransportowałam się na trzecie piętro i odnalazłam salę. Delikatnie otworzyłam drzwi i weszłam do środka. Nic się nie zmieniło. Przy ścianie z lustrami zobaczyłam moich starych znajomych. Zoey, John i Olivia. Kiedy mnie zauważyli podbiegli do mnie i zamknęli w mocnym uścisku.
-Wróciłaś.-Powiedział John.
-Tęskniliśmy.-Dokończyła Olivia.
-Też tęskniłam.-Oznajmiłam.
Kiedy moi przyjaciele wreszcie mnie puścili zobaczyłam naszą starą instruktorkę P. Brown. Podeszłam do niej i się przywitałam. Uśmiechnęła się na mój widok.
*Szkoła Tańca. 12:50*
-Dobrze więc chciałabym wam przedstawić nowego ucznia. Harry zapraszam.-Oznajmiła i wszyscy skierowali wzrok na drzwi. Był to chłopak o prostych włosach, wielkich okularach i pięknym uśmiechu. Na sobie miał mundurek szkolny. Za sobą usłyszałam ciche śmiechy, próbowałam nie zwracać na to uwagi.-Dzisiaj Harry będzie oglądał zajęcia. Zaprezentujemy teraz układ...
*15:18. Hope*
Wyszłam już z zajęć. Cieszę się, że zdecydowałam się pójść. Na korytarzu przed recepcją zauważyłam Harry'ego z notesem. Postanowiłam do niego podejść, zagadać.
-Co robisz?-Zapytałam miło.
-Notowałem lekcję.-Zobaczyłam na kartkach rysunki postaci które wykonują kroki taneczne.-Obrót, który wymyśliła Ashley jest logicznie biorąc zbyt długi, ponieważ 180 C.0 w podskoku jest technicznie i praktycznie niemożliwy.-Zaśmiałam się i wstałam z krzesła. Wykonałam obrót o 180 C.0 w powietrzu i bezpiecznie opadłam na ziemię. Harry patrzył na mnie ze zdziwieniem.
-W tym nie ma logiki.-Odpowiedziałam odgarniając włosy. On tylko uśmiechnął się do mnie ukazując dołeczki.-Idziesz?-Wskazałam na drzwi.
-Tak.
*Park.15:30.Hope.*
Spacerowałam z Harry'm po parku. Bardzo dobrze mi się z nim rozmawiało. Nagle na jego czoło spadł kosmyk pokręconych włosów.
-Prostujesz włosy?-Zaczęłam się śmiać. On tylko odgarnął małego loczka.
-W kręconych wyglądam fatalnie.-Powiedział uśmiechając się.
-Loczek, loczek loczek!-Zaczęłam krzyczeć.
-Uspokój się.-Zasłonił mi dłonią usta.
Zabrałam jego rękę z mojej twarzy.
-Rozluźnij się!-Powiedziałam na zachętę uśmiechając się.
-Daj spokój.-Powiedział ze śmiechem i zaczął iść przed siebie.
*Dom Hope*
-Dziękuję, że mnie odprowadziłeś.-Powiedziałam z rumieńcami.
-Nie ma problemu. Może dasz mi swój numer? Zdzwonimy się.
-Pewnie.-Dał mi swój telefon a ja wstukałam poprawny numer. Pożegnałam się z chłopakiem i kierowałam się ku drzwiom mojego domu.
-Hope!-Usłyszałam męski głos przyjaciela. Odwróciłam się.-Widzimy się jutro?
-Z przyjemnością.-Uśmiechnęłam się i weszłam do domu.
-----------------------------------
Przepraszam, że krótki ale zaplanowałam już coś do postaci Harry'ego ale będzie to w dalszych rozdziałach.
Czytasz=Komentujesz
Awww Harry w prostych wloskach <3
OdpowiedzUsuńTo jest swietne jeju <3
Oh no nwm co napisac, szczerzylam sie do telwfonu jak to czytalam hahahhaha XD
pisz szybko nastepne, ale dluzsze prooszeee! ;C
Weny zycze xx